Jakiś czas temu byłam na koncercie w Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu. Orkiestrą dyrygował Tateo Nakajima – mistrz, który jest też autorem projektu akustyki NFM. Po koncercie odbyło się spotkanie z maestro, który opowiedział o akustyce sali. Szłam na to spotkanie głodna technicznej wiedzy, jak ten wspaniały i skomplikowany obiekt został zbudowany i jak funkcjonuje.

 

Idealna sala koncertowa

Ku mojemu zaskoczeniu Tateo zaczął opowieść od krótkiej historii muzykowania przed publicznością i zrodzonej stąd potrzeby budowy dużych sal koncertowych. Na budowę idealnej sali koncertowej nie ma jakiegoś jednego sprawdzonego „patentu”. Wiedza w zakresie akustyki jest coraz większa i każda nowa sala ma szansę być doskonalsza od poprzedniej, każda jest unikalna, indywidualna. Bardzo ważne jest miejsce, w którym sala powstaje. Na jej kształt wpływa otoczenie, atmosfera miasta, to jacy są ludzie.

Tateo wielokrotnie przyjeżdżał do Wrocławia, rozmawiał z muzykami i mieszkańcami. Kształt widowni, wystrój to wynik nie tyle badań i dążeń do osiągnięcia technicznie doskonałego brzmienia, co odpowiedź na lokalny klimat, próba wpisania się w jego atmosferę. Pomysł na budowę nowej filharmonii we Wrocławiu powstał wiele lat wcześniej. Zadanie otrzymał Tateo który, najpierw stworzył projekt akustyki a dopiero potem architektom powierzono znalezienie odpowiedniej formy, bryły, kształtu.

NFM jest stworzone dla Wrocławia i oddaje ducha Wrocławia. Jest w nim otwartość na ludzi, życzliwy gwar kawiarnianych rozmów, wielokulturowość i tolerancja w najlepszym znaczeniu tego słowa. Takie też są i inne sale koncertowe, które projektował Tateo. Inżynieria, nowinki techniczne, specjalistyczne analizy i badania są niezbędne w procesie projektowym, ale to nie one decydują o sukcesie obiektu. Niezbędna jest wizja artysty, który ma w swojej głowie wyobrażenie dźwięku, atmosfery, klimatu i umie pokierować całym zespołem tak, aby ten wymarzony efekt osiągnąć.

Budynek Narodowego Forum Muzyki doskonale oddaje to, co Rzymianie wieki temu nazwali genius loci, czyli duchem miejsca. To taka nieuchwytna siła, energia, powodująca, że w danym miejscu czujemy się dobrze i chcemy tam być.

narodowe_forum_muzyki_wroclaw_nfm2

Budynek spójny z przestrzenią i społecznością

Projektując budynek trzeba mieć na uwadze, że to nie tylko ściany, okna, dach, odległości od sąsiednich budynków, zabezpieczenia przeciwpożarowe, odpowiednie wyposażenie w toalety, instalacje, prawidłowo dobrane parametry izolacyjności termicznej, geometria schodów i wiele innych technicznych i formalnych zagadnień ujętych szczegółowo w szereg norm i przepisów. Bez tego obyć się nie może, ale to nie wszystko.

Dobrze zaprojektowany budynek to taki, który jest dedykowany dla danego miejsca. Uwzględnia orientację względem stron świata, ukształtowanie terenu, szanuje lokalną tradycję, wykorzystuje miejscowe materiały, nawiązuje do historii (również ten nowoczesny). Budynek powinien być dostrojony do danego miejsca, tak by po jego realizacji, odbiorcy mieli wrażenie, że był w tym miejscu „od zawsze” a gdyby przestawić go w inną lokalizację, straciłby swój wyraz i rację bytu. Jednocześnie budynek powinien być przestrzenią dla społeczności, choćby tej najmniejszej jaką jest rodzina zamieszkująca domek jednorodzinny, i potrzeb tej społeczności – troska o dobre samopoczucie, zadowolenie estetyczne i funkcjonalne powinno stanowić nadrzędną wartość dla architekta.